Rząd rozszerzył uprawnienia pracowników, ale nie zapewnił odpowiednich środków na ich realizację. NSZZ „Solidarność” alarmuje, że koszty reformy stażu pracy mogą obciążyć dotychczasowe fundusze wynagrodzeń, ograniczając pieniądze na premie, nagrody i podwyżki. Dlaczego zabrakło finansowania i kto odpowiada za tę sytuację?
Od 1 stycznia 2026 roku pracownicy sektora finansów publicznych mogą wliczać do stażu pracy m.in. okresy wykonywania umów zlecenia i prowadzenia działalności gospodarczej. Od 1 maja nowe zasady objęły również pracodawców z sektora prywatnego. Zmiany mogą oznaczać dla wielu osób wyższy dodatek stażowy, dłuższy urlop wypoczynkowy, a w określonych przypadkach także prawo do nagrody jubileuszowej lub wyższej odprawy. Problem w tym, że za nowymi uprawnieniami nie poszły odpowiednie środki finansowe.
Nowe uprawnienia, stare budżety
NSZZ „Solidarność” zwraca uwagę, że w jednostkach sektora finansów publicznych koszty reformy mogą być pokrywane z dotychczasowych funduszy wynagrodzeń. W praktyce oznacza to ryzyko ograniczenia środków na premie, nagrody czy podwyżki. Nie oznacza to, że każdy pracownik straci część wynagrodzenia, jednak przy niezmienionym budżecie płacowym dodatkowe zobowiązania mogą ograniczać możliwości finansowania innych świadczeń. Trudno uznać za satysfakcjonujące rozwiązanie sytuację, w której przyznanie jednego uprawnienia może odbywać się kosztem innych korzyści pracowniczych.
Dlaczego zabrakło pieniędzy i kto odpowiada?
Źródeł problemu należy szukać przede wszystkim w planowaniu reformy i wydatków publicznych. Wprowadzenie nowych uprawnień powinno zostać poprzedzone rzetelną oceną ich kosztów oraz zabezpieczeniem środków na ich realizację. Jak wskazuje NSZZ „Solidarność” Region Podlaski, przy planowaniu wydatków na wynagrodzenia w 2026 roku nie uwzględniono w wystarczającym stopniu finansowych konsekwencji nowych zasad ustalania stażu pracy. Pojawiały się również trudności z dokładnym oszacowaniem skali wydatków. Odpowiedzialność za tę sytuację należy rozpatrywać na kilku poziomach. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt zmian, dlatego istotne jest, czy prawidłowo oceniono ich skutki. Rząd i Ministerstwo Finansów odpowiadają za planowanie wydatków publicznych oraz uwzględnianie konsekwencji nowych regulacji w budżecie. Ustawę przyjął parlament, jednak samo uchwalenie przepisów nie zapewnia pieniędzy na ich realizację. Nie ma podstaw, by bez pełnej dokumentacji przypisywać całą odpowiedzialność jednej osobie. Rząd powinien jednak wyjaśnić, dlaczego nie zabezpieczono wystarczających środków i jak zamierza rozwiązać problem.
„Solidarność” domaga się konkretnych działań
NSZZ „Solidarność” oczekuje zapewnienia dodatkowego finansowania reformy, rzetelnego oszacowania jej kosztów oraz ochrony środków przeznaczonych na premie, nagrody i podwyżki. Konieczny jest również jasny plan, który pozwoli jednostkom publicznym realizować nowe obowiązki bez uszczuplania pozostałych składników wynagrodzeń. Reforma stażu pracy miała docenić doświadczenie zawodowe pracowników, także tych, którzy wcześniej pracowali na umowach cywilnoprawnych lub prowadzili własną działalność gospodarczą. Ten cel nie powinien jednak prowadzić do przerzucania kosztów nowych przepisów na zatrudnionych. Jeżeli rząd zdecydował się rozszerzyć prawa pracowników, powinien również zapewnić pieniądze na ich realizację. Odpowiedzialna polityka wymaga, by decyzje legislacyjne szły w parze z realnym finansowaniem. Pracownicy nie mogą ponosić konsekwencji niedoszacowania kosztów reformy. Nowe uprawnienia powinny oznaczać rzeczywiste korzyści, a nie ryzyko utraty innych świadczeń.
